2 sierpnia zarząd Nowej Lewicy uznał ostatecznie za stosowne odnieść się do trwającego blisko dwa lata ludobójstwa w strefie Gazy. Jak można się było spodziewać, dostaliśmy kolejny obrzydliwy przykład hipokryzji „zachodniej demokracji”.
Syjoniści coraz bardziej zaciskają oblężenie Gazy, blokując ostatecznie i tak głodowe wsparcie żywnościowe dla Palestyńczyków. Za każdą kolejną eskalacją, sojusznicy Izraela muszą odegrać dyplomatyczny spektakl i wyrazić zaniepokojenie, oczywiście nie idąc ani krok dalej.
Kolejną taką dyplomatyczną notę wydali też polscy reformiści. Co w niej zobaczymy?
Oczywiście, nie ma mowy o żadnym ludobójstwie. Tak, Izrael doprowadził do klęski humanitarnej, zrównał Gazę z ziemią, zabił dziesiątki tysięcy ludzi, a resztę przymusowo wysiedli. Ale ludobójstwo nie przejdzie reformistom przez gardło.
Lewica odważyła się jednak potępić… Hamas, którego działania „prowadzą do eskalacji przemocy”. Trudno o bardziej paskudną, cyniczną puentę. Jakiekolwiek przerzucanie winy i potępianie Hamasu służy wyłącznie wybielaniu syjonistycznego ludobójstwa. Żaden komunista nie będzie potępiał ludzi walczących z fizyczną ekstermincją swojego narodu, niezależnie w jakiej organizacji.
Standardowo, reformiści jako receptę wyciągają rozwiązanie dwupaństwowe, które ma powstać dzięki łaskawej, humanitarnej dyplomacji międzynarodowej i ONZu. Jednak ONZ jest jedynie centrum rozmów między różnymi imperialistami — żaden z nich nie jest sojusznikiem uciskanych Palestyńczyków.
Nawet gdyby rzeczywiście powstało takie kadłubkowe państwo palestyńskie, byloby tylko kolaborantem i żandarmem na usługach Izraela, nadal byłoby ruiną, jedynie czekającą na kolejną agresję Izraela.
Jedyne rozwiązanie leży w rewolucji. Naszym zadaniem jest zatrzymanie zaplecza do ludobójstwa — przemysłu i transportu — które leżą w krajach zachodu. Jedyna godna przyszłość Palestyny leży w socjalistycznym związku krajów całego świata, który zabierze majątki zbrodniarzom i burżujom, i odbuduje za nie Palestynę.
Chcesz walczyć o rewolucję?
Dołącz do marksistów!
